Polki kochają Ciapatych. I wzajemnie

Czy Polki kochają Ciapatych? Dlaczego tak chętnie ulegają urokowi Egipcjan, Tunezyjczyków czy Marokańczyków? Co jest tego powodem – chęć spróbowania czegoś nowego, egzotycznego? A może to wina… Polaków?

(CC BY-NC-ND 2.0)

„Polki są łatwe” – powiedział Arab w Kairze

Wrzesień, 2015 roku. Egipt, Kair. Spaceruję promenadą obok Nilu w samym centrum. Nie lubię tego miasta. Zaczepia mnie trzech młodych Egipcjan, którzy oferują podwózkę taxi. Odmawiam i nie zwracając na nich uwagi, idę dalej. Nie dają za wygraną. Po kilku sekundach rozmowy jestem ich „friends”, a że przyjaciele mają specjalne względy, oferują super promocyjną stawkę „specjalnie dla mnie”. Odmawiam po raz kolejny, mówiąc, że lubię spacerować. Wtedy pada kultowe pytanie – Where are you from? Odpowiadam pytaniem – a jak myślisz? Pojawią się odpowiedzi – Hiszpania? Nie! Włochy? Nie! Grecja? Nie! To skąd? Z Polski – odpowiada! „Aaa.. z Polski… macie piękne kobiety, one bardzo nas lubią i… SĄ ŁATWE” – ze szczerością opowiadał jeden z nich.

Myślałem, że się przesłyszałem, może coś przekręciłem ze słówkami… Ale nie! Spotkałem wielu Egipcjan, którzy pracowali w kurortach nad morze albo mieli tam „kuzynów” (ogólnie mam wrażenie, że 80 milionowy kraj to jedna, wielka rodzina) w Sharm el Sheikh lub Hurghadzie i potwierdzają tą tezę. Polki kochają Arabów i z wzajemnością.

Polka + Arab = Wielka miłość?

Zastanawiałem się – co jest tego powodem? Dlaczego nasze rodaczki  tak kochają Ciapatych? Może to wina Polaków? Weźmy przykład z klubu. Jak facet jest nieco przystojniejszych, od przeciętnej w klubie, uważa się za Mistera Universum i wsi Bździszewa. Stoi przy barze, sączy drinka i czeka, aż to panienki będą go obskakiwać i  adorować. Na pewno sami widzieliście takie scenki i wiecie, o co mi chodzi. „Średnia półka” mężczyzn w dyskotece, żeby podejść i zagadać do płci przeciwnej,  musi się przed podrywem… znieczulić! Najlepszym lekarstwem jest oczywiście kilka „50”. Gdy już to zrobią, podchodzą chwiejnym krokiem do każdej napotkanej dziewczyny , wieszają się na niej i chuchają prosto w twarz. Mmm…  uwodzicielski zapach Gorzkiej Żołądkowej działa na kobiety, jak nic innego.

Habibi, I love you

To nie wymysł mojej wyobraźni, tylko wspomnienia koleżanek z polskich dyskotek. Egipcjanin, Tunezyjczyk czy Marokańczyk adoruje kobietę. Po 10 minutach rozmowy,  jest już jego „Habibi, czyli „Ukochaną”. Po 20 minutach, chce już się jej oświadczyć i świata poza nią nie widzi.   Wtedy czuje się ona jak księżniczka w bajce. Piękna, wakacyjna sceneria, palmy, lazurowe morze i adorujący ją do granic możliwości wysoki, opalony, z ciemnymi włosami i oczami mężczyzna. W Polsce nie miałaby szans na takie traktowaniu. Polki są niedowartościowana, mają mnóstwo kompleksów. Taki stan to tylko i wyłącznie nasza wina, mężczyzn. Gdyby było inaczej, nie szukałyby pocieszenie na wakacjach w Egipcie.

Oczywiście, nie każda Polka jest łatwa i nie każda poleci na Araba. Tak samo, jak nie każdy Polak w Niemczech, to złodziej samochodów. Dlaczego taki stereotyp Polek istnieje? Ze stereotypami trzeba walczyć.  „Dresiara” , która jest wychowana w kulturze „JP na 100 %”, wolałaby popełnić samobójstwo, skacząc do Wisły, niczym Wanda, co nie chciała Niemca, niż porozmawiać z Arabem.

„Ciapaty please don’t break my heart”

Postanowiłem zrobić mały test. Usiadłem na rynku w Krakowie pomiędzy Sukiennicami, a Kościołem Mariackim i zacząłem obserwować przez 10 minut pary. Zauważyłem, że większość przyciąga się przeciwieństwami. Jeżeli idzie niska dziewczyna, to ma wysokiego faceta. Jeżeli chłopak jest chudy, to jego panienka ma ma kilka kilo w nadmiarze. Jak idzie brunet, to z reguły z blondynką za rękę. Oczywiście, to tylko średnia, pracy doktorskiej z tych badań nie napiszemy. Ale to właśnie blondynki najbardziej upodobały sobie Ciapatych. Znam historię, gdzie jasnowłosa dziewczyna co trzy miesiące jeździła do swojego narzeczonego w Egipcie. Po trzech latach okazało się, że jej „Habibi” miał na boku jeszcze jedną inną Polkę i dwie Rosjanki, którym tak samo wyznawał miłość. Ciekawe, czy kiedykolwiek puszczała mu hit internetu – „Ciapaty please don’t break my heart”.

PS. od autora –  Wszystkie historie oparte na faktach.

 

 

 

 

Post Author: gryf18

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *