Brunet w Atenach: Ateny w 3 dni za pół darmo [PORADNIK 2017, ZDJĘCIA, RELACJA]

Brunet w Podróży postanowił zdobyć kolejne miasto. Tym razem pora przyszła na Ateny – kolebkę starożytnych zabytków. Już czeka świeżutka i gorąca relacja, poradnik oraz zdjęcia prosto z Aten! Zapraszamy do przeczytania na brunetwpodrozy.pl!

Skąd pomysł na Ateny?

Aegen Airlines. Snapchat: brunetwpodrozy

Stolica Grecji od dawna „chodziła mi po głowie”. Bardzo chciałem zobaczyć starożytne zabytki i sprawdzić, czy rzeczywiście to miasto wygląda tak, jak pokazywali go w podręcznikach do historii. W końcu się udało! Korzystając z długiego weekendu, upolowałem  promocyjne bilety  najlepszą, regionalną linią lotniczą w Europie wg. rankingu Skytrax – Aegean Airlines. Cena – 280 złotych za przelot w obie strony z Warszawy do Aten! Przewoźnik charakteryzuję się najlepszym serwisie pokładowym na trasach europejskich. Podczas nieco ponad dwugodzinnego lotu, pasażerowie otrzymują posiłek, który u innych przewoźników jest podawany na trasach międzykontynentalnych.

Athina – Białe Miasto

Widok z Acropolu na miasto

Podczas podchodzenia do lądowania widzimy po horyzont  białe domy oraz morze Śródziemne. Te widoki powodują, że chcemy jak najszybciej opuścić samolot i ruszyć na podbój tego miasta. Jest kilka możliwości dotarcia z lotniska do centrum miasta – taxi (ok. 40 euro), metro (koszt 10 euro), kolejka (8 euro) oraz autobus numer X93, który jedzie na dworzec Kifisos i numer X95, kursujący do centrum Aten m.in na plac Sytagma ( normalny 6 euro, studencki 3 euro). Wybrałem opcję najtańszą. Bus k był pełny do tego stopnia, że…  drzwi nie mogły się domknąć podczas jazdy! Oczywiście o miejscu siedzącym mogłem pomarzyć, a uchwycenie się czegoś było już sporym sukcesem.

Dodaj mnie na Snapchacie: brunetwpodrozy

Z racji tego, że była to moja pierwsza wizyta w Atenach, zaufałem Google Maps bezgranicznie, planując dotarcie do hotelu – Novotel Athens. Nie wiem do tej chwili, dlaczego skierowali mnie busem X93 przez dworzec Kifisos, gdzie następnie miałem się przesiąść na kolejny, tym razem do mojego hotelu. Po wyjściu z autobusu, zacząłem szukać mojego przystanku.Sam dworzec jest średnio przyjemnym i sympatycznym miejscem. Dużo bezdomnych oraz żebraków.  Obchodziłem trzy razy go dookoła – nigdzie nie ma mojej linii! Ruszyłem wzdłuż głównej drogi, która była obok – również pudło! Powoli zapadał zmrok. Po godzinnym poszukiwaniu byłem padnięty podróżą i poddałem się. Zatrzymałem taxi, które bezpośrednio zawiozła mnie do hotelu. Cena z okolic dworca Kifisos do hotelu Novotel – 7 euro.

Ateny by night

Plac Syntagma wieczorem

Pierwsze wrażenie Aten z lotu ptaka było znakomite, jednak późniejsze przygody trochę zmieniły oblicze miasta w moich oczach. Najlepszym sposobem na wymazanie go,  było wyruszenie na wieczorne zwiedzanie miasta. Pojechałem metrem w  stronę centrum (bilet jednorazowy, normalny – 1,40 euro). Pierwszym przystankiem był plac Syntagma, który jest głównym centrum przesiadkowym.

Parlament

Pomimo tego, że był środek tygodnia i wieczorowa pora, Ateny tętniły życiem. Grajkowie uliczni,  pokazy tańca, akrobaci – to wszystko czekało na placu Syntagma. Można było również skosztować przysmaków „ulicy” m.in kasztanów. Tuż obok placu znajduję się Parlament Grecki, który w ostatnich latach był częsta migawką w serwisach informacyjnych, jeżeli była mowa o greckim zadłużeniu.

Akropol ateński

Z placu Syntagma warto zrobić sobie 20-minutowy spacer pod Akropol ateński. Wieczorem jest tam pusto i można delektować się podświetlonym wzgórzem bez dzikiego tłumu.

Spotkanie ze starożytną Grecją

Kolejny dzień przyniósł piękną, słoneczną pogodę. Temperatura wskazywała 26 stopni w cieniu. Biorąc pod uwagę, że w tym czasie w Polsce spadł niespodziewany śnieg, możliwość ubrania krótkich spodenek była wizją niezwykle interesującą.

Partenon

Po szybkim śniadaniu przyszedł czas na zdobycie Akropolu. Wzgórze, które jest widoczne niemal z każdego miejsca w mieście, kryje najciekawsze atrakcje Aten. Bilet normalny kosztuję aż 20 euro, natomiast ulgowy – 10 euro. Warto pamiętać, że dzieci i młodzież do 18 roku życia oraz studenci z Unii Europejskiej do 26 roku życia mają… wstęp bezpłatny! Skorzystałem z tej opcji i poprosiłem o bilet, pokazując legitymację studencką. Pani w okienku chyba z sześć razy patrzyła raz na mnie, a to raz na legitymację. Nie wiem, czy wiek wydał jej się podejrzany, czy może pochodzenie, ale po kilku minutach obserwacji, otrzymałem bilet.

Partenon

Po przebyciu kilku tysięcy schodków… sukces! Wspiąłem się na Akropol! Radość była równa przynajmniej zdobyciu Mount Everest, chociaż Akropol liczy zaledwie 157 m n.p.m.

Portyk z kariatydami

Wszędzie czuć historię oraz… rozpychające łokcie turystów na żebrach. Możemy zapomnieć o spokoju i zadumie, usłyszymy za to dziesiątki  języków z całego świata. Niedogodności rekompensuję widok z Akropolu na całe miasto – bajeczny! Musiałem jeszcze zobaczyć Erechtejon wraz ze słynnym portykiem, który pamiętam z książek z historii z podstawówki. Dokładnie takie samo zdjęcie widniało w tej książce.

Teatr Dionizosa

Schodząc z Akropolu, natchnąłem się na teatr Dionizosa. Trzeba przyznać, że starożytne budowle potrafią zrobić wrażenie.

Stadion Panatenajski

Warto wybrać się na lunch do typowej, greckiej restauracji i skosztować lokalnej kuchni, która przypadła mi do gustu. Cena obiadu w zależności od lokalu waha się od 8 do 12 euro. Kolejnym przystankiem był stadion Panatenajski, na którym zostały rozegrane pierwsze, nowożytne Igrzyska Olimpijskie. Cena wejścia – 5 euro.

Panowała tam cisza, spokój, zaledwie kilka osób kręcących się po obiekcie. Kompletne przeciwieństwo Akropolu, gdzie było chyba 121312381273 turystów. Można usiąść w spokoju na trybunach i podziwiać  zachód słońca z widokiem na Partenon.

Akropol podczas zachodu słońca

Po przyjściu do hotelu, zrobieniu się na bóstwo, ruszyłem w miasto z postanowieniem skosztowania typowego, greckiego napoju z procentami. Mowa oczywiście o Ouzo, czyli lekko słodkim trunku.

Ouzo – Snapchat: brunetwpodrozy

Tańce i hulańce pod Parlamentem

Zmiana warty pod Parlamentem

Ostatni dzień w Atenach rozpoczął się wcześnie rano, ponieważ przed wylotem chciałem zobaczyć kolejne „must see” w Atenach, czyli zmianę warty pod Parlamentem. Żołnierze w tradycyjnych strojach maszerują charakterystycznym krokiem, który przypomina wyrafinowany układ taneczny.

Żołnierze podczas zmiany warty

Całość wygląda nieco komicznie, przypomina zmianę warty inspirowaną kreskówkami. Jednak tradycji się nie ocenia, tylko należy ją uszanować.

Podsumowanie:

Ateny idealnie nadają się na weekendowy wypad. Podczas trzech dni w tym mieście, można zobaczyć najważniejsze atrakcje, bez specjalnego tempa. Warto pamiętać jednak, ze Ateny mają różne oblicza, żeby nie być rozczarowany. Starożytne obiekty prezentują się spektakularnie, jak na folderach z biur podróży. Natomiast centrum i obrzeża miasta są bardzo zaniedbane, więc warto mieć to na uwadze. Tak czy inaczej, polecam wyjazd do stolicy Grecji.

Post Author: gryf18

7 thoughts on “Brunet w Atenach: Ateny w 3 dni za pół darmo [PORADNIK 2017, ZDJĘCIA, RELACJA]

    Stefa

    (Czerwiec 4, 2017 - 7:56 pm)

    cóż, tłumy na Akropolu faktycznie nie wprowadzą w zadumę, ja osobiście na początku miałam problem z poślizgiwaniem się na kamieniach! Ateny cudowne są, pomimo tego, że jestem zwolenniczką raczej mniejszych miast 🙂
    Pozdrawiam! 🙂

      Brunet w Podróży

      (Czerwiec 5, 2017 - 12:50 pm)

      Pani Stefo, zgadzam się, Ateny mają coś w sobie! Ooo tak, dokładnie, można złamać nogę, zwłaszcza, jeżeli się posiada śliskie obuwie! Do zobaczenia na podróżniczym szlaku, Pozdrawiam Serdecznie :)!

    maadziak

    (Czerwiec 11, 2017 - 4:27 pm)

    Zdecydowanie zgadzam się z opinią, że Ateny są idealne na weekend. Czasu wystarczy na zwiedzenie praktycznie wszystkich ważnych atrakcji. Tyle, że trzeba wziąć pod uwagę, iż niektóre z nich są zamykane o 15 🙂 Warto wcześniej sprawdzić godziny otwarcia interesujących nas obiektów. Poza tym oczywiście, że warto 🙂

      Brunet w Podróży

      (Czerwiec 12, 2017 - 3:01 pm)

      Słuszna uwaga, sam miałem sytuację, że tuż przed nosem zostały zamknięte drzwi :D! Dlatego warto postudiować godziny otwarcia! Cieszę się, że mamy podobny pogląd! Pozdrawiam!

    lincoln

    (Lipiec 2, 2017 - 7:41 pm)

    Angielski więc którykolwiek spośród największych języków, dlatego oczywistym istnieje wtedy, że więcej prac można złapać w stylu angielskim. ten tekst istnieje szczególnie korzystny, ale gdyby zrozumieć również daleko powinien wiedzieć czytać po angielsku.

    Krzysztoff

    (Lipiec 19, 2017 - 6:27 pm)

    Akropol jest naprawdę piękny, nie dość, że czuć, że jest t o kolebka cywilizacji, to jeszcze klimat i samo piękno zabytków robią ogromne wrażenie. Nie wiem, czy weekend wystarczy, aby zwiedzić najważniejsze miejsca w Grecji, na szczęście dostałem nieco dłuższy urlop. Jest tylko jeden minus wyjazdu 🙂 od kiedy znalazłem w sieci interesujący mnie obiekt ciągle śledzą mnie reklamy dla hoteli.

      Brunet w Podróży

      (Lipiec 20, 2017 - 11:02 am)

      Panie Krzysztofie, zgadzam się w 100 procentach! Życzę udanego urlopu w Grecji i proszę pozdrowić ode mnie Ateny!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *